Eminem – Lose yourself

Tekst piosenki:

Look, if you had one shot, or one opportunity
To seize everything you ever wanted, in one moment
Would you capture it or just let it slip?

Yo,
His palms are sweaty, knees weak, arms are heavy
There’s vomit on his sweater already: Mom’s spaghetti
He’s nervous, but on the surface he looks calm and ready
To drop bombs, but he keeps on forgetting
What he wrote down, the whole crowd goes so loud
He opens his mouth, but the words won’t come out
He’s choking, how? Everybody’s joking now
The clock’s run out, time’s up, over—blaow!
Snap back to reality, oh, there goes gravity, oh
There goes Rabbit, he choked, he’s so mad, but he won’t
Give up that easy, no, he won’t have it, he knows
His whole back’s to these ropes, it don’t matter, he’s dope
He knows that, but he’s broke, he’s so stagnant, he knows
When he goes back to this mobile home, that’s when it’s
Back to the lab again, yo! This whole rhapsody
Better go capture this moment and hope it don’t pass him

You better lose yourself in the music
The moment, you own it, you better never let it go
You only get one shot, do not miss your chance to blow
This opportunity comes once in a lifetime, yo
You better lose yourself in the music
The moment, you own it, you better never let it go
You only get one shot, do not miss your chance to blow
This opportunity comes once in a lifetime, yo
You better…

His soul’s escaping through this hole that is gaping
This world is mine for the taking, make me king
As we move toward a New World Order
A normal life is boring; but superstardom’s
Close to post-mortem, it only grows harder
Homie grows hotter, he blows, it’s all over
These hoes is all on him, coast-to-coast shows
He’s known as the Globetrotter, lonely roads
God only knows, he’s grown farther
From home, he’s no father
He goes home and barely knows his own daughter
But hold your nose, ‘cause here goes the cold water
These hoes don’t want him no mo’, he’s cold product
They moved on to the next schmoe who flows
He nose-dove and sold nada, and so the soap opera
Is told, it unfolds, I suppose it’s old, partner
But the beat goes on da-da-dom, da-dom, dah-dah, dah-dah

You better lose yourself in the music
The moment, you own it, you better never let it go
You only get one shot, do not miss your chance to blow
This opportunity comes once in a lifetime, yo
You better lose yourself in the music
The moment, you own it, you better never let it go
You only get one shot, do not miss your chance to blow
This opportunity comes once in a lifetime, yo
You better…

No more games, I’ma change what you call rage
Tear this motherfuckin’ roof off like two dogs caged
I was playing in the beginning, the mood all changed
I’ve been chewed up and spit out and booed off stage
But I kept rhymin’ and stepped right in the next cypher
Best believe somebody’s paying the Pied Piper
All the pain inside amplified by the
Fact that I can’t get by with my nine-to-
Five, and I can’t provide the right type of
Life for my family ‘cause, man, these goddamn
Food stamps don’t buy diapers, and there’s no movie
There’s no Mekhi Phifer, this is my life
And these times are so hard, and it’s getting even harder
Tryna feed and water my seed; plus, teeter-totter
Caught up between being a father and a prima donna
Baby mama drama, screaming on her
Too much for me to wanna stay in one spot
Another day of monotony’s gotten me to the point
I’m like a snail, I’ve got to formulate a plot
Or end up in jail or shot
Success is my only motherfuckin’ option—failure’s not
Mom, I love you, but this trailer’s got to go
I cannot grow old in Salem’s Lot
So here I go, it’s my shot, feet: fail me not
This may be the only opportunity that I got

You better lose yourself in the music
The moment, you own it, you better never let it go
You only get one shot, do not miss your chance to blow
This opportunity comes once in a lifetime, yo
You better lose yourself in the music
The moment, you own it, you better never let it go
You only get one shot, do not miss your chance to blow
This opportunity comes once in a lifetime, yo
You better…

 

Tłumaczenie:

Spójrz, jeżeli miałbyś jeden strzał lub jedną okazje
By złapać wszystko co chciałeś w jednym momencie. Złapałbyś czy po prostu pozwoliłbyś się wyślizgnąć?

Jego dłonie są spocone, kolana słabe, ramiona ciężkie
Na jego swetrze wymiociny: spaghetti mamy
Jest zdenerwowany, ale wygląda na spokojnego i gotowego
By zrzucić bomby, ale wciąż zapomina
Co zanotował, cały tłum jest coraz głośniejszy
On otwiera usta, ale nie wychodzą z nich żadne słowa
Dławi się, ludzie robią sobie z niego jaja
Zegar wybija, koniec czasu, blaah!
Trzaśnięty z powrotem do rzeczywistości, O tam jest powaga
O, tam jest tchórz, zadławił się
Jest wściekły, ale nie podda się tak łatwo, o nie
Nie będzie tego miał, zna tę sytuację jak własną kieszeń,
Lecz to nie ma znaczenia, jest zajebisty
Wie o tym, ale jest bankrutem
Jest odrętwiały, on wie
Że czeka go tylko powrót do swojej przyczepy
Potem z powrotem do roboty, ta
Ciągle ta sama śpiewka
Powinien spróbować wykorzystać swoją szansę i mieć nadzieję, że jej nie przeoczy

[Refren:]
Lepiej zatrać się w muzyce, w chwili
którą posiadasz, lepiej nie pozwól jej odejść
Masz tylko jeden strzał, nie spudłuj, nie spieprz tej szansy
Taka okazja zdarza się tylko raz w życiu, zrób to! x2

Jego dusza ucieka, przez tą dziurę która jest rozdziawiona
Ten świat jest dla mnie do wzięcia
Uczyń mnie królem, ruszamy w kierunku Nowego porządku świata
Zwykłe życie jest nudne, ale gwiazdorstwo jest podobne do sekcji zwłok
Robi się coraz ciężej, rośnie temperatura
Ludzie są dla niego zabawkami, dziwki kleją się do niego bez przerwy
Koncertuje od granicy do granicy, jest znany jako obieżyświat
Samotne drogi, które zna tylko Bóg
Oddalił się od domu, nie jest ojcem
Przychodzi do domu i ledwo poznaje swą własną córkę
Ale trzymaj się mocno, bo nadchodzi ostra pobudka
Jego dziwki już nie chcą o nim słyszeć, o nie, jest zimnym produktem
Przenieśli się na następnego kolesia co jest na topie
On pikuje nosem w dół, tak samo jak sprzedaż jego płyt
Więc oto koniec opery mydlanej, nic się już nie zmieni
Tylko bit wciąż dudni
Da da dum da dum da da

[Refren:]
Lepiej zatrać się w muzyce, w chwili
którą posiadasz, lepiej nie pozwól jej odejść
Masz tylko jeden strzał, nie spudłuj, nie spieprz tej szansy
Taka okazja zdarza się tylko raz w życiu, zrób to! x2

Żadnych gier, zmienię to co ty nazywasz wściekłością
Rozedrę ten jebany dach tak jak dwa uwiązane psy
Grałem na początku, nastrój wszystko zmienił
Zostałem zżuty i wypluty i wygwizdany na scenie
Ale ciągle rymowałem i wkroczyłem w następny Cypher
Najlepiej jest uwierzyć, że ktoś płaci ponuremu żniwiażowi
Ale ból w środku wzmocniony przez fakt
Że nie mogę utrzymać się z mojego pełnego etatu
I nie mogę zapewnić mojej rodzinie dostatniego bytu
Bo człowieku, za te pojebane kartki nie kupię pieluszek
To nie film, nie ma Mekhi Phifera, to moje życie
A wszystkie czasy są ciężkie i robią się jeszcze cięższe
Próbując nakarmić i podlewać ziarenko, które zasadziłem, plus nie splamić swojego honoru
Jestem jakby w pułapce, rozdarty między byciem ojcem i tworzeniem swojej sztuki
Matka dziecka wciąż krzyczy, to dramat
To dla mnie zbyt wiele, nie mogę
zostać w jednym punkcie, kolejny korek czy nie
Doprowadził mnie do ostateczności, jestem jak ślimak
Muszę wymyślić jakiś plan zanim skończę w więzieniu lub zastrzelony
Sukces jest moją jedyną jebaną opcją, porażka nie
Mamo, kocham cię, ale ta przyczepa musi zniknąć z mojego życia
Nie mogę się zestarzeć w tym Miasteczku Salem
Więc teraz wyruszam, mam swój strzał
Stopy, nie zawiedźcie mnie, bo może to jedyna szansa którą otrzymałem

[Refren:]
Lepiej zatrać się w muzyce, w chwili
którą posiadasz, lepiej nie pozwól jej odejść
Masz tylko jeden strzał, nie spudłuj, nie spieprz tej szansy
Taka okazja zdarza się tylko raz w życiu, zrób to! x2

Możesz dokonać wszystkiego, czego tylko pragniesz, człowieku
 

Teledysk Eminem do utworu "Lose yourself"